Uroda po polsku

„Polskie dziewczyny najpiękniejsze są, polskie dziewczyny całować wszyscy chcą, polskie dziewczyny – zna je cały świat, polskie dziewczyny – bywa, że są bez wad...”. Czy znacie te słowa? W każdym razie zgodzi się z nimi nie tylko większość rodaków, ale także obcokrajowców. Teraz z okazji Euro 2012 Polskę odwiedzi wielu turystów - czy i oni zachwycą się urodą Polek? Jako, że jestem kobietą, mogę napisać, że nasza uroda obrosła nie mniejszą legendą niż polska wódka. A na pewno stało się to wcześniej, zanim wieść o naszym narodowym trunku obiegła świat.

Wszystko zaczęło się w 1807 roku od Marii Łączyńskiej, lepiej znanej jako Pani Walewska. Pewnie nikt by już o niej nie pamiętał, gdyby nie jej romans z cesarzem Francuzów, Napoleonem. Bonaparte poznał Marię na balu na Zamku Królewskim w Warszawie i od razu oszalał na jej punkcie. Obsypywał ją kwiatami, prezentami, pisał namiętne listy miłosne, w których pod niebiosa wychwalał jej śnieżnobiałą skórę i usta słodkie jak maliny. Nic dziwnego, że Maria dość szybko uległa i zgodziła się być oficjalną cesarską metresą.



Kolejną piękną Polką o międzynarodowej sławie była Apolonia Chałupiec, lepiej znana jako Pola Negri. W 1923 roku wyjechała do Hollywood, gdzie szybko okrzyknięto ją największą gwiazdą kina niemego i symbolem seksu. Negri była nie tylko piękna, ale też bardzo kochliwa. Wszyscy wiedzieli o jej rozlicznych romansach m.in. z Charliem Chaplinem i Rudolfem Valentino, a do jej wielbicieli należał nawet Adolf Hitler. Po wojnie Negri nie potrafiła odnaleźć się w filmach dźwiękowych, przez co popadła w zapomnienie. Swoich sił w „fabryce snów” próbowała potem m.in. Joanna Pacuła, którą w 1990 roku amerykański magazyn People umieścił na swojej liście 50. najpiękniejszych ludzi na świecie. Ale tak naprawdę o urodzie Polek znów zaczęło być głośno w 1989 roku, gdy Aneta Kręglicka zdobyła w Hongkongu prestiżowy tytuł Miss Świata.

Jeśli o urodzie świadczy silna reprezentacja wśród top modelek to jesteśmy (a przynajmniej niektóre z nas są) naprawdę piękne. 29-letnia Anja Rubik w modelingu osiągnęła już chyba wszystko. Wzięła udział w pokazach najbardziej znanych projektantów, była twarzą m.in. Fendi, Chloe, Chanel, Gucci i Dolce&Gabbana, pojawiła się na okładkach najważniejszych magazynów. Wyjątkową urodę Anji docenił sam Karl Lagerfeld i naczelna amerykańskiego „Vogue’a” Anna Wintour. Od trzech lat Anja zajmuje prestiżowe 3. miejsce na liście 50 najlepszych modelek świata. Ale po piętach depczą jej inne znane Polki: Magda Frąckowiak (20. miejsce na liście), Ania Jagodzińska (9. w rankingu) i Kasia Struss (16. miejsce). Dziewczyny mają bardzo silną pozycję w świecie mody. Ale rośnie im silna konkurencja w postaci najmłodszego pokolenia polskich topmodelek. Prawdziwym objawieniem 2011 roku była Zuzanna Bijoch. Zaledwie 16-letnią Zuzę na twarz swojej kolekcji wybrała sama Miuccia Prada, która podpisała z nią kontrakt na wyłączność. Kolejne kampanie posypały się lawinowo. Furorę w świecie mody robi też rówieśniczka Zuzy, Monika Jagaciak, lepiej znana jako JAC. Mimo młodego wieku Jagaciak ma już na koncie kampanie dla Marca Jacobsa, Valentino, Versace, Chanel, Calvina Kleina i Alberty Ferretti.






Przeciętnej Polce zwykle dość daleko do topmodelki, ale i tak wzbudzamy zachwyt, zwłaszcza wśród obcokrajowców. Co prawda, nie każdy wie, gdzie leży Polska, mylą nas z Holandią albo są święcie przekonani, że nasz kraj należy do Rosji, ale z dużym uznaniem wypowiadają się o wdziękach Polek. Oczywiście, największym powodzeniem cieszą się typowo słowiańskie blondynki o jasnej kremowej cerze i niebieskich oczach. Na taki typ urody szczególnie wyczuleni są Latynosi, Arabowie, Hindusi i nasi sąsiedzi z południa Europy, czyli Włosi, Hiszpanie, Portugalczycy. Co prawda, naturalnych blondynek z każdym rokiem jest coraz mniej, a i niebieskie oczy są już praktycznie niespotykane, ale od czego są kosmetyki, dzięki którym możemy trochę oszukać naturę? Bardzo wiele Polek farbuje włosy, bo ich naturalny kolor wydaje im się mysi i nijaki. Uwielbiamy też się malować. Z raportu przeprowadzonego przez jeden z portali społecznościowych wynika, że aż dwie trzecie Polek nie wyjdzie z domu bez makijażu. Zaledwie 1% badanych podało, ze nie maluje się wcale. Ulubione kosmetyki to bezapelacyjnie maskara, której używa aż 31% Polek i szminka (prawie 30%). Polki nie wyobrażają sobie życia bez makijażu, ale zwykle malują się dyskretnie. A czy męska część naszego społeczeństwa też docenia naszą urodę? Która Polka jest Waszym zdaniem najpiękniejsza?



Trwa ładowanie komentarzy...